Rozdział 1

Jestem na lotnisku w Krakowie, żegnam się ze wszystkimi: Mamą, Tatą, Natem, Frankiem i Felixem. Wszyscy uparli się żeby pojechać.

-Uważaj na siebie – mówi Mama

-I zadzwoń jak dolecisz – dodaje Tata

-Mamo, Tato nie jestem dzieckiem. Poradzę sobie

-Ale to nie zwalnia cię od tego żeby zadzwonić, do nas też.-włączył się Nat

-Nataniel ma, wyjątkowo, rację.-zgodziła się Mama, a ja posłałam mu pełne pogardy spojrzenie. Nataniel natomiast uśmiechnął się triumfalnie. Moja Mama żadko się z nim zgadza.

-Nie zapomnij o tym że mieszkania obok wynajmuje jeszcze sześć osób których nie znasz nie -nienawidze jego durnego poczucia humoru.

-Nataniel znowu ma rację- Dorzucił swoje trzy grosze Franio.

-Franek. Ostatni raz spokojnie spałeś.

-Już się boje.

-Tacy starzy a tacy niemądrzy.-Felix pokręcił głową.

-Weź wyluzuj. Mamy dopiero 19lat-uciszył go Nat

-Będę tęsknić

-My też!!!- odpowiedzieli jednogłośnie.

-To prezent od nas.-powiedział Nat, a Felix podał mi spore coś zawinięte w papier do pakowania prezentów. Otworzyłam. W środku była czarna tora na laptopa. Popatrzyłam się na nich jak na mądrych inaczej. Przecież ja nie mam laptopa.

-A to od nas.-mówiąc to Tata podał mi ciężkie pudełko zawinięte w identyczny papier.

-Laptop-powiedziałam robiąc wielkie oczy.

-Nie deska przypominająca nowiutki, czerwony nie śmigany laptop ze słuchawkami w zestawie-komentował moją minę Nat.

-Deska ma oczywiście program do komunikacji LFNF.com oraz Mańka na pokładzie- Nie wytrzymał Franio.

-Dziękuję, jesteście cudowni.

-Wiemy-Powiedział milczący od jakiegoś czasu Felix.

-Muszę już iść.

-Zbiorowy przytulas!!!-Krzyknął Felix, zdaje się że jest w wyjątkowo dobrym humorze. Zaczęły się porzegnania.

-Trzym się-Powiedział Franek-Inie myśl że cię nie odwiedzimy w Londynie.

-Będzie git-Usłyszałam od Nata.-Trzym się i zadzwoń.-puścił do mnie oko.

-Trzym się i czekamy na zaproszenie-powiedział Felix.

Ojciec natomiast wykazał się kreatywnością:

-Uważaj na siebie i wracaj szybko bo już tęsknimy.

Uśmiechnęłam się, pocałowałam wszystkich. popatrzyłam się na nich ostatni raz i poszłam do samolotu.

 

Prolog

Tak!!!Udało się.Dostałam się na jedną z najlepszych uczelni w Londynie. Jutro wyjeżdżam. Mam mieszkanie niedaleko centrum. Najtrudniej będzie pożegnać się z przyjaciółmi: Natem (Nataniel Bieńkowski), Frankiem (Franciszek Murawski) i Felixem (FeliX Lewy).Mam nadzieję że o mnie nie zapomną. Oczywiście istnieją takie rzeczy jak Skype, GG, Facebook, Telefon, e-mail,  NK… Ale mi i tak będzie brakowało wygłupów Nata, poczucia humoru Franka i powagi Felixa. Przyjaźnimy się od dziecka, jesteśmy dla siebie jak rodzeństwo, zewsze możemy na siebie liczyć.

Ale gdzie moje maniery. Jestem Leo. Leo Bielon żeby nie było. Mam 19 lat, moim hobby jest koszykówka, jestem, a raczej byłam w poprzedniej szkole, w szkolnej reprezentacji koszykówki. Według moich przyjaciół jestem geniuszem informatycznym, mam talent do łamania zabezpieczeń:). Z natury potrafię być wredna (jeśli mnie wkurzysz), ale ogólnie jestem miła dla innych.

Mam nadzieję że uda mi się znaleźć nowych przyjaciół, i jednocześnie nie stracić kontaktu ze starymi:)